Wydanie najnowszego zbioru wierszy „Nocny deszcz” oraz poematu „Trzewiczek Amalii albo umarłych z żywymi obcowanie” stały się okazją do spotkania z autorem książek Janem Tulikiem. Zorganizowanym w Czytelni Głównej Krośnieńskiej Biblioteki Publicznej w ostatnią środę września.
Licznie zgromadzona publiczność, w tym również przyjaciele, znajomi, rodzina poety oraz miłośnicy poezji 28 września mieli okazję posłuchać wierszy Jana Tulika czytanych przez niego, ale także Kacpra Godka - ucznia I LO w Krośnie.

Spotkanie prowadził dr Mirosław Welz. Gości powitała dyrektor KBP Teresa Leśniak, natomiast muzyczne wprowadzenie zapewnił krośnieński muzyk i pedagog Jarosław Sereda, koncertem saksofonowym. W jego interpretacji zgromadzeni na spotkaniu wysłuchali dwóch utworów: „Phoenix” Ryo Noda oraz „Melodies” Philipa Glassa.

Jan Tulik zaprezentował wybrane wiersze z tomu „Nocny deszcz”, głównie te dedykowane innym osobom, z którymi jest w jakiś sposób związany lub które spotkał na różnych etapach życia. I tak można było usłyszeć m.in. wiersze: „Wystarczy okno, rosa”, „Damski pistolet”, „Z Beethovena”, „Dom na wzgórzu”, „Afryka. Przestroga”. Ten zbiór wierszy, jak podkreślają recenzenci i co wielokrotnie też można było usłyszeć na spotkaniu, to jeden z najważniejszych i najlepszych tomów poetyckich Jana Tulika.

„To taki bilans doświadczeń poety” - mówił M. Welz. Choć sam autor zastrzegał, że na pewno nie jest to jego podsumowanie życiowe, bo przed nim wiele literackich planów, które zamierza zrealizować.

Pytany o inspiracje i sposób tworzenia mówił: (…) „Każdy jest osobny, każdy ma swoją wrażliwość, wyobraźnię i sam musi się z tym uporać pisząc (…) twórca to jest ten, który na pierwszym miejscu stawia swoją wyobraźnię, żeby ją zapisać, odnotować - oczywiście to się zawsze kłóci z egzystencją…”.
Z kolei odpowiadając na pytanie o kondycję współczesnej poezji, stwierdził: „Myślę, że dużo jest wierszy, a mniej jest poezji (…) choć nie można wartościować, bo różne teksty poruszają różne osoby i jeśli dany wiersz nawet nie jest wielką poezją, a kogoś porusza to czemu ma nie istnieć? (…) Mnie odpowiada tak naprawdę taki kanon klasyczny, nie w sensie formy, czyli ten w którym doszukujemy się poezji poprzez pięknie stworzony obraz, poprzez pojemną metaforę, poprzez dobór odpowiednich słów, żeby ta semantyka była jak najbardziej szeroka na użytek wiersza”.

Jan Tulik, debiutował w 1981 r. tomem wierszy „Zdarzenie w C-durze”. Do tej pory opublikował jedenaście zbiorów wierszy, w tym wybory poezji „Kaligrafia zdziwienia” (2011) i „Poezje wybrane” (2012). Opublikował również powieści: „Doświadczenie” (1986) i „Furta” (za którą otrzymał Nagrodę Fundacji Kultury 2001) oraz zbiór opowiadań „Gry nieużyteczne” (2000) oraz dramat „Kontynenty” (1998). W 2009 roku wydał zbiór „Legendy. Krosno i okolice”. Napisał również esej, wydany w formie książkowej o humaniście i wynalazcy Janie Szczepaniku oraz obszerny szkic o życiu i twórczości Franciszka Pika-Mirandoli.

Jest także autorem szeregu artykułów krytycznoliterackich i wielu recenzji, słuchowisk radiowych, emitowanych przez stacje ogólnopolskie i regionalne. Za twórczość literacką otrzymał wiele nagród ogólnopolskich, w tym nagrodę im. S. Piętaka, nagrodę im. R. Milczewskiego-Bruno, nagrodę Fundacji Kultury. Jest także laureatem nagród lokalnych, w tym nagrody miasta Rzeszowa (1998) i nagrody miasta Krosna (2002) w dziedzinie literatury. Obecnie mieszka w Miejscu Piastowym.

Pytany na spotkaniu w KBP o powód pisania wierszy, J. Tulik mówił: „Człowiek, żeby nie zwariować, musi coś robić, jeśli chce siebie zachować. (…) Człowiek musi powiedzieć bliźniemu, choćby to była tylko jedna osoba, co myśli o świecie, życiu, o sensie bytu…”
Tekst: Monika Machowicz
![herb.png [21.51 KB]](https://krosno.pl/storage/image/core_files/2020/9/16/3c5221ac49d04b697c0f0dda11ca7266/png/umkrosno/preview/herb.png)